Aktualności

JECHAŁA ZA SZYBKO I MIAŁA PONAD 2 PROMILE ALKOHOLU W ORGANIZMIE

Sejneńscy policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli Kia, którego kierująca przekroczyła prędkość o 52 kilometry na godzinę. Na "70-tce" pędziła 122 kilometry na godzinę. Ponadto 39-latak była nietrzeźwa. Miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Od razu straciła prawo jazdy. Teraz za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem. Grozi jej do trzech lat pozbawienia wolności.

Sejneńscy policjanci w miejscowości Posejanka zatrzymali do kontroli Kia, którego kierująca  przekroczyła prędkość o 52 km/h. 39-latka na "70-tce" pędziła 122 kilometry na godzinę. Mieszkanka Lipska podróżowała ze swoją 15-letnią letnią córką. Kobieta tłumaczyła, że wraca od dentysty. Szybko jednak okazało się, że pośpiech i nadmierna prędkość to niejedyne przewinienia kierującej. Podczas rozmowy policjantka wyczuła od 39-latki alkohol. Kobieta - zapytana o to, czy piła, stanowczo zaprzeczyła, twierdząc, że „dzisiaj nic nie spożywała”. Gdy przyszło do badania alkomatem, kobieta odmówiła, twierdząc, że "sprzęt jest popsuty i że nie wie, jak poprawnie dmuchać w urządzenie". Badanie w komendzie wykazało ponad 2 promile alkoholu w jej organizmie. Nawet w tym momencie kobieta nie poczuła skruchy, twierdząc, że policyjny sprzęt pomiarowy jest popsuty i z pewnością pokazuje błędny wynik. Policjanci córkę kobiety przekazali pod opiekę dziadkowi. 39-latka za swoje przewinienia otrzymała 28 punktów: 13 punktów za przekroczenie prędkości, zaś 15 punktów za jazdę pod wpływem alkoholu. Skrajnie nieodpowiedzialna mieszkanka Lipska za swoje zachowanie odpowie teraz przed sądem. Grozi jej do 3 lat pozbawienia wolności.

Zachowanie 39-latki to przykład skrajnego egoizmu i rażącego braku odpowiedzialności. Kierująca nie tylko zignorowała przepisy ruchu drogowego, znacznie przekraczając prędkość, ale przede wszystkim wsiadła "za kółko" w stanie nietrzeźwości, mając pod opieką własne dziecko. Tłumaczenia o rzekomo niesprawnym alkomacie, czy braku umiejętności obsługi urządzenia to stała, choć zupełnie nieskuteczna linia obrony takich kierowców. Na drogach nie ma i nie będzie tolerancji dla osób, które ryzykują życiem swoim, swoich najbliższych oraz innych niewinnych uczestników ruchu.

Powrót na górę strony